Pan Drukarz, zatem Panie… Drukarki

Aż chciałoby się rozpocząć „Pewnego pięknego dnia…”, ale ustalmy – dni listopadowe nie są piękne. Więc pewnego brzydkiego, listopadowego dnia zaparkowałyśmy samochód pod zakładami Jelcza. Ruszyłyśmy w kierunku metalowych drzwi, na których widniała naklejka „Do wynajęcia”. Zapukałyśmy, po czym w drzwiach stanął Pan Właściciel. Bez zbędnych ceregieli przeszłyśmy do konkretów i zaczęłyśmy mierzyć. Pomieszczenie, nie Pana Właściciela.

– Bo widzi Pan – tu zrobiłam strategiczną pauzę – my mamy kilka takich dużych krówek do wprowadzenia.
– Krówek? – Pan Właściciel uniósł brew z zaciekawieniem.
– Tak, maszyn poligraficznych. Jedna dwa na dwa metry, około 250 kg. Druga ponad metr na metr, około 150 kg… – wymieniam dalej – i nie wiem, czy my się z tymi krówkami przez drzwi zmieścimy.
– Aaa… A to może oknem? Tu kolega obok ma Manitou, wyjmiemy okno i wrzucimy maszyny!

I po tych oto słowach spojrzałyśmy obie na Pana wzrokiem mówiącym „Mój Ci on!”. Bierzemy! I tak oto wylądowałyśmy w Jelczu-Laskowicach. Z całym maszynowym inwentarzem.

Podziel się z innymi :

Twitter
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

KOSZYK

close
Wybierz opcję dla

Wgraj swój projekt

  • - Mam gotowy projekt
  • - Plik jest przygotowany do produkcji

Uruchom kreator

  • - Zrealizuj swoją koncepcję
  • - Nie masz narzędzi, ale chcesz samodzielnie projektować